Był to dla mnie czas intensywnego rozwoju i poszukiwań w dziedzinie budowy i naprawy instrumentów. Obecnie prowadzę swoją pracownię lutniczą w praskiej dzielnicy Warszawy, która znana jest ze swojego rzemieślniczego charakteru.
Zawsze staram się wykonywać swoją pracę jak najlepiej. Bazując na tradycyjnym rzemiośle, poszukuję nowych rozwiązań i technologii, które pomagają mi w pracy na co dzień. Moja praca to moja misja i moja pasja – przestrzeń do życiowego spełnienia. Choć czasem męcząca, zawsze chcę wkładać w nią całe serce, bo jest dla mnie źródłem wielkiej radości i satysfakcji.
„Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”.
Prywatnie
Jestem mężem wspaniałej żony i ojcem dwóch słodkich córeczek. Życie rodzinne jest dla mnie najważniejsze – z tego powodu łatwiej spotkać mnie w pracy skoro świt niż przed zachodem słońca.
Były lata, gdy pracowałem po 12–13 godzin dziennie: wieczorne powroty w korkach, zmęczenie, symptomy wypalenia zawodowego… a przecież tę pracę kocham! Obecnie staram się żyć w równowadze między pracą a życiem osobistym, które jest dla mnie motorem napędowym. Praca zaś jest paliwem, dającym energię do życia i rozwoju.
Historia
Mój ojciec był leśniczym – sadził drzewa. Dziadek miał tartak – obrabiał drewno. Drugi dziadek był stolarzem – robił meble. Mnie natomiast trafiła się chyba najszlachetniejsza forma pracy w drewnie – lutnictwo.
Wszystko zaczęło się, gdy w wieku kilkunastu lat wziąłem nożyk ojca w ręce i zacząłem rzeźbić w kawałku drewna lipowego. Ta pasja trwała latami. W liceum zafascynowała mnie muzyka i zrodziło się marzenie – zbudować samodzielnie gitarę elektryczną.
W czasie studiów budowałem kolejne instrumenty w małej domowej pracowni, prawie nie mając narzędzi. Po niedługim czasie zacząłem naprawiać instrumenty innym. Ich pozytywny feedback dawał mi wiele radości i satysfakcji. W końcu po studiach założyłem własną firmę, w której mogę dzielić się swoim talentem aż do dzisiaj.

Historia pracowni
Obecna pracownia od kilku lat znajduje się na Pradze Północ – w starej, klimatycznej dzielnicy Warszawy, która słynie z rzemieślniczego charakteru. Znajdziemy tu modystkę, parasolnika, szewca, kaletnika czy stolarza.
Pierwsza pracownia do 2013 roku mieściła się w Orońsku, w domu rodzinnym, w zaciszu piwnicy. Urokliwa lokalizacja wśród pięknego ogrodu, w pobliżu lasu i stawów rybnych, pozwalała na odpoczynek po pracy i snucie wizji na przyszłość firmy. Oprócz instrumentów wykonywałem wtedy również naprawy i renowacje mebli oraz rzeźbę w drewnie – małe postaci i większe szyldy reklamowe.
Przy pracy
W pracowni używamy sprzętu najwyższej jakości uznanych firm: Makita, Bosch, CMT Tools, StewMac, Sintoms, Kirschen, Hatori, Japan Dictum. Narzędzia diagnostyczne pozwalają nam zajrzeć w każde miejsce gitary, by ocenić stan belek pudła i pęknięć czy wykonać naprawy wewnątrz pudła rezonansowego.
Często ingerujemy w konstrukcję instrumentów, wykonując frezowanie, szlifowanie, klejenie i doklejanie elementów. Niektóre narzędzia są skomplikowane i wymagają doświadczenia, inne są prozaiczne – nawet ołówek z IKEA potrafi zrobić dobrą robotę!

Nasze konstrukcje
Okazjonalnie wykonujemy też nietypowe instrumenty, takie jak OilCanGuitar – gitara wykonana z puszki po oleju samochodowym. Instrument ma bardzo ciekawą charakterystykę brzmienia: puszka rezonuje i wydaje dość donośny, lekko metaliczny dźwięk nawet bez podłączenia do wzmacniacza.

